Agencja Rysunku Super Express
Gilotyna.pl
© skaner
Głos "Wyborczej", głosem "Prawdy"

Jak pisać bezstronny i wyważony komentarz uczy nas gwiazda "Gazety Wyborczej" Ewa Milewicz.

"(...) PIS jest, trzeba przyznać, demokratyczny. Kopie nie tylko ważniaków, ale i zwykłych ludzi. Zbigniew Wasserman, minister służb specjalnych, ciąga po sądach starszą panią za to, że się ośmieliła w liście do telewizji stanąć po stronie swojego zięcia, przeciw ministrowi Wassermanowi. Nawet tyle wolności minister od służb nie chciał zostawić obywatelce, aby mogła napisać o swoich krzywdach do mediów." - wzrusza i obrusza się na łamach "Wyborczej" w swoim komentarzu Ewa Milewicz. Tymczasem... biednego zięciunia starszej pani prokuratura oskarżyła o narażenie utraty życia i zdrowia członków rodziny Wassermanów oraz oszustwa na kwotę 30 tys. zł. W trakcie śledztwa ustalono, że nie tylko wanna z hydromasażem została wadliwie zamontowana, ale stwierdzono wiele uchybień budowlanych. Koszt usunięcia usterek wyceniono na 120 tys. zł. Sama zaś "Wyborcza" swego czasu tak pisała o sprawie: "75-letnia Wanda Gąsior jest teściową Janusza Dobosza, głównego wykonawcy prac w domu polityka. Po tym jak Wassermann uznał, że nie zapłaci za - jego zdaniem - źle wykonaną pracę, rozpoczęła przeciwko posłowi kampanię. Oskarżając go o oszustwo, pisała pisma do władz PiS, wojewody krakowskiego, prasy i telewizji." Z tekstu pani Milewicz niepotrzebnie więc przebija troska o starszą panią. Miała babcia siłę i ochotę pisać pisma to nie będzie dla niej żaden problem ciągać się po sądach:) A pani Milewicz nie będzie miała problemu ze znalezieniem fachowca jeśli przyjdzie jej robić remoncik w domciu. Te wszystkie rekomendacje powinny jej wystarczyć do tego aby zatrudnić pana Dobosza do tego typu prac. A Ewie Milewicz, życzymy niezapomnianych wrażeń podczas pierwszej kąpieli po remoncie. (Jurek Wasiukiewicz)

2006-02-27